Bethany
Obudziłam
się z nagłym, niepokojącym krzykiem. Na co reszta osób, które towarzyszyło mi w
wyprawie posłało mi dziwne spojrzenia. Chyba uważają mnie za wariatkę, którą
jestem. Chwila, chyba? Zapewne tak było. Nie jest to potwierdzone przez
jakiegoś lekarza, terapeutę, czy psychologa. Sama tak twierdzę. To mi w
zupełności wystarczy.
Co by teraz zrobić z czasem, który mi został. Na
pewno już nie zasnę. Ostatnio miewam koszmary. Może to przez leki? Mogę teraz
wyciągnąć z torby książkę i czytać lub słuchać muzyki i patrzeć jak krople
deszczu powoli spływają po szybie. Chyba wybiorę trzecią opcję. Wstałam z
miejsca i wybrałam się przejść po pociągu. Kolejny raz poczułam dziwne spojrzenia. Możliwe, że to
mój strój przyciąga uwagę. Ludzie uważają, że ubieram się jak z lumpeksu, ale
oryginalnie i modnie. Czyli ubieram się jak z lumpeksu, oryginalnie, czy
modnie? Wybierzcie jedną rzecz. Kierujcie się tymi słowami. Wybierzesz jedno, a
będzie ci dane. Bez problemów, konfliktów. Miałam na sobie ubrany
czarny, luźny crop top, na to zarzuconą koszulę w czarno czerwoną kratę, która
nie była zapięta, do tego długie, poszarpane w niektórych miejscach czarne
rurki i czarne new balance. Wyglądałam jak typowa tumblr girl. Postanowiłam
wrócić na miejsce i wsłuchać się w ciepłe słowa „Young
and
Beautiful”. Przechodząc obok młodego chłopaka, o jasnych włosach i
błękitnych
oczach usłyszałam suche, według niego śmieszne „Szmaciara”. Nie zwracam
na to
uwagi, ale jak każdy człowiek mam uczucia i jestem wrażliwa. Dotknęło
mnie to.
Nie zauważając czyjegoś portfela, leżącego na ziemi potknęłam się. Czy
ja muszę
być taką ofiarą? Gdy próbowałam spojrzeć na osobę, która pomogła mi
wstać,
znieruchomiałam. Był on piękny. Sama sylwetka mogła przywołać dreszcze. A
co
dopiero mięśnie jakie posiadał. Mój wzrok z zaciekawieniem powędrował na
twarz chłopaka. Oczy posiadały ciemne tęczówki, w których mogłam
utonąć. Miał on idealnie
dobrany kształt twarzy, do jego fryzury. A może na odwrót? Miały bardzo
ciemny
kolor. Wyglądały na gęste i zadbane. Na rękach było widać tatuaże.
Kreatywne
tatuaże. Był ubrany na czarno. Koszulka na grubych ramiączkach i spodnie
z
poszarpanymi miejscami. Podobne do moich, tylko że męskie. Trochę
wyglądał jak
typowy azjata. Na pierwszy rzut oka mogłam pomyśleć, że jest on miłym,
uroczym
i pociągającym nastolatkiem.
-Może mogłabyś bardziej uważać o co się potykasz, Jonason?
I czar prysł.
Calum
Nie
pomyślałbym, że ONA będzie właśnie tutaj. Nawet nie wiedziałem, że
wychodzi z domu. Gdziekolwiek. No, oprócz szkoły. Mój zacny kolega
twierdzi, że jest ubrana jak szmaciara. Tu się nie zgodzę. Pasuje jej
ten styl. Mój styl. Niech to szlak, coś nas łączy. Uważam jak reszta, że
jest bardzo dziwna. Wręcz nienormalna. Ale nigdy bym się nie ośmielił
powiedzieć, że jest brzydka. Znaczy, żadna dziewczyna nie jest brzydka,
ale ona ma w sobie coś.. wyjątkowego. Coś, co mnie do niej ciągnie. Jest
tajemniczo seksowna.
-Wiem o co się potknęłam. - odparła pewnie. - O Twój portfel o ile się nie mylę.
Wpatrywała się przez chwilę w małą, lecz wartościową rzecz leżącą pod jej nogami.
-Tak, to zdecydowanie Twój.
-Skąd to wiesz?
-Logo zespołu. Wiem, że jestem nienormalna, ale pamięć mam jeszcze dobrą.
Nie
odzywałem się. Cała nasza klasa wpatrywała się w nas z zaciekawieniem,
na to co się dalej wydarzy. Tu się zawiodą. Bez słowa schyliłem się po
moją własność, następnie ruszyłem na moje miejsce siedzące. Ona dalej
stała i wpatrywała się we mnie. To było przerażające. Było słychać
szepty. "Jaka ona jest chora psychicznie.", "I tak nie zamoczy.", "Co
się tak gapisz, szlamaziaro?". Trochę było mi jej szkoda. Nie znam jej
zbyt dobrze. Widuję ją tylko na korytarzach. Znajomi mi opowiadają co
robi. Może wcale nie jest taka "opętana". Na pewno jest jekieś
wyjaśnienie jej zachowania. Żeby się o tym przekonać, muszę się sam tego
dowiedzieć. Tylko jak? Nie mogę przecież od tak do niej podejść i
zapytać "Co jest z Tobą do jasnej cholery nie tak?". Muszę to zrobić
dyskretnie. Tak, żeby nikt nie wiedział. Co sobie pomyślą inni? No
właśnie, co sobie pomyślą inni. Szczerze, to zauważyłem, że ostatnio
trochę się zmieniliśmy. Nie chodzi mi o jakieś gwiazdunie, ale zaczęła
nas interesować opinia innych ludzi. Nie będę owijał w bawełnę. Staliśmy
się już dość sławnym boysbandem. To powinno być normalne. Przecież
każdego interesuje jakie ktoś ma zdanie na Twój temat. Chociaż nie
każdego. Nie ją. Może chłopaki mi pomogą zebrać jakiekolwiek informacje.
Pozytywne informacje. ________________________
No i pojawił się pierwszy rozdział. Co o nim myślicie? Zapowiada się ciekawie? Chętnie poznam waszą opinię w komentarzach.
Kocham :*
OdpowiedzUsuń